Karbonalia i Dni Zgorzelca – oferty włodarzy dla mieszkańców

Już za niespełna miesiąc w Bogatyni i Zgorzelcu odbędą się imprezy plenerowe, podczas których mieszkańcy obu gmin będą mieli okazję cieszyć się specjalnymi ofertami kulturalnymi, przygotowanymi przez ich władze samorządowe. Przyjrzyjmy się zatem, na co mogą liczyć mieszkańcy tych dwóch największych gmin w powiecie.

Choć Karbonalia, czyli Bogatyńskie Dni Węgla i Energii nie są imprezą coroczną, to jednak kiedy już zapada decyzja o ich organizacji, oferta tamtejszych władz zwykle zapiera dech w piersiach. Tak jest również i w tym roku. Podczas trzydniowej fety (15-17 czerwca) na deskach scenicznych zaśpiewają niekwestionowane gwiazdy polskiej muzyki rozrywkowej. W piątkowe popołudnie 15 czerwca zaprezentują swoje muzyczne możliwości – dzięki którym ich utwory od wielu już lat pojawiają się na pierwszych miejscach list przebojów -  Ewelina Lisowska oraz zespoły LemON i Weekend.
Sobotni wieczór (16.06.) umilą zespoły Cliver, Formacja Nieżywych Schabuff oraz DJ i producent muzyczny, występujący pod pseudonimem C-BooL. I jeśli ktoś przez te dwa dni odczuwać będzie jeszcze niedobór wyśmienitej muzyki, niedziela z pewnością wypełni braki.

Jako pierwszy, otwierający niedzielną (17.06.) ofertę muzyczną wystąpi znany tym starszym, ale zapewne i najmłodszym miłośnikom dobrej muzy Krzysztof Krawczyk. Tuż po nim na scenie pojawi się natomiast sama Edyta Górniak, z mocnym przytupem zamykając trzydniowy, miejski festyn. Niedzielne Karbonalia poprowadzi zaś osoba, którą również nie trzeba chyba nikomu przedstawiać, czyli znany i lubiany Tomasz Kammel.
Wymienione gwiazdy to jednak nie pełna oferta Bogatyńskich Dni Węgla i Stali. W międzyczasie zabawić się będzie można na ogromnym wesołym miasteczku Robland, wziąć udział w specjalnie przygotowanych zawodach czy konkursach, przyglądnąć się rozmaitym pokazom, skosztować jakiś  regionalny smakołyk  czy nabyć drobiazg w rozłożonych kramikach.

Dość blado niestety, i z tym chyba wszyscy się zgodzą, wygląda przy Karbonaliach oferta zgorzeleckich władz z przeznaczeniem dla mieszkańców miasta.

Choć plakat informacyjny wypełniony jest po brzegi wypisanymi „maczkiem” atrakcjami. mającym chyba sugerować bogactwo kulturalnego „menu” święta miasta, to jednak jest to efekt czyjegoś nowatorskiego i powielanego któryś rok z rzędu pomysłu wkomponowania w Dni Zgorzelca wszystkiego, co tylko się da, a co wydarzy się w czerwcu.

Początek dni miasta rozpocznie się już 1 czerwca  turniejem koszykówki dziewcząt. W międzyczasie, nim szczęśliwie  dobijemy do tzw. Finału Dni Miasta, zgorzelczanie będą mogli wziąć udział w Teatralnym Dniu Dziecka, Święcie Kwiatów, Europamaratonie Goerlitz-Zgorzelca, koszykówce ulicznej, rajdzie rowerowym (dziecięcym i rodzinnym) czy zawodach biegowych. Natomiast 16 czerwca o godz. 19:00 posłuchać będzie można chyba gwiazdy przez miesiąc trwających dni miasta, czyli Macieja Maleńczuka. Wszystko to jednak przez pierwsze 22 czerwcowe dni trwania święta miasta, by w końcu dotrwać do finału w dniach, który nastąpi 23-24 czerwca.

Choć o gustach się nie dyskutuje, to jednak chyba większość z tych, którzy liczyliby na choćby ułamek atrakcji z tych, jakie serwują władze samorządowe Bogatyni swoim mieszkańcom, może niestety poczuć gorzkie rozczarowanie.  I nie tylko dlatego, że ktoś nie zadbał w odpowiedni sposób o zabezpieczenie możliwości organizacji Dni Zgorzelca w miejscu, gdzie dotąd się odbywały, czyli w miejskim amfiteatrze. A można zaryzykować tezę, że właściwe ustalenie z wykonawcą przebiegu prac przy modernizacji parku, taką możliwość by zapewniały.

Tak się niestety nie stało i finał Dni Miasta Zgorzelec 2018 odbędzie się na placyku przy nowej hali sportowej. W przeciągu 2 dni jego trwania mieszkańcy obejrzą występy INNA SHOW, zespołu KRAMER, Teatru Broadway, Mateusza Mijała i Antka Smykiewicza (po bliższe informacje na temat dwóch ostatnich wokalistów odsyłamy do Wikipedii).
Dni Zgorzelca zakończą się -  tak przynajmniej można wywnioskować z plakatu – 28 czerwca otwarciem nowej wystawy czasowej „Na nowym, wśród obcych” w Muzeum Łużyckim.

 



Autor: red.