Close
Ta witryna wykorzystuje pliki cookie, dowiedz się więcej.
Imieniny:
Bogusława, Liwiusza, Tekli

Partyjna prywata na mieniu powiatu

A A A Pdf Print16x16 Mail16x16
Napisano dnia: 2016-02-26 12:46:55

O niezwykle trudnej sytuacji finansowej powiatu zgorzeleckiego, jego ogromnym zadłużeniu czy horrendalnych zarobkach politycznych koalicjantów Bielińskiego - dzięki którym zdołał się tak długo utrzymać u sterów władzy - mówi się już od dawna.
Tego rodzaju model zarządzania publicznymi środkami, którego główny kierunek nakreślają partykularne interesy starosty i jego politycznych kumpli, musi jednak generować potężne koszty własne. I generuje.

Z niespełna 90 mln budżetu powiatu aż blisko 50 mln zł zostaje „przejadana”, z czego lwią część pochłaniają wynagrodzenia dla stale rosnącej liczebnie kadry urzędniczej starostwa i jednostek podległych. Trudno zatem dziwić się, że zaledwie kilka procent budżetu (5 mln zł), przekierowana zostaje na inwestycje, czyli działania poprawiające jakość funkcjonowania całej społeczności powiatu.

Podobna jakość zarządzania przez Bielińskiego - daleka od rzeczywistej gospodarności, natomiast bliska partyjnym interesom PO, którą reprezentuje – dotyczy również gospodarowania powiatowymi nieruchomościami.
Doskonałym przykładem obrazującym podejście Bielińskiego do powiatowego mienia stanowi pomieszczenie biurowe w Starostwie, do jesiennych wyborów dzierżawione przez byłego już senatora Jana Michalskiego.

Jeszcze za czasów piastowania funkcji starosty zgorzeleckiego przez Piotra Woroniaka, pomieszczenie to użytkowane było przez oddział jednego z banków, dzięki czemu budżet powiatu zasilany był co miesiąc kwotą przekraczającą 2 tys. zł.

Sytuacja zmieniła się po objęcia władzy przez Bielińskiego. Opuszczone przez bank pomieszczenie, zamiast trafić w ręce dzierżawcy gotowego wpłacać na konto powiatu kwotę porównywalną do tej, jaką płacił poprzedni użytkownik – Bieliński postanowił oddać do dyspozycji swojemu partyjnemu koledze.
Jednak kwota za dzierżawę nieruchomości nie tylko, że nie była zbliżona do poprzedniej. Kwota ta dalece od niej odbiegała, stanowiąc zaledwie… ¼ wysokości tej, którą płacił bank.

Z blisko 12 tys. zł, jakie Michalski otrzymywał co miesiąc z kasy Senatu RP na prowadzenie biur terenowych, dzięki „szczodrości” swojego partyjnego kolegi, na lokum w Zgorzelcu (stanowiące mienie wszystkich mieszkańców powiatu) wydawał zaledwie 500 zł netto.

To jednak nie wszystko. Po wyborczej porażce Michalski postanowił, co zrozumiałe, zrezygnować z dzierżawy pomieszczenia. Jak się jednak wydaje, zrezygnował jednocześnie z rozliczenia się ze starostwem.
Na dzień zapytania prasowego w tej sprawie, czyli niespełna 2 tygodnie temu, Jan Michalski zalegał z płatnościami za dzierżawę biura na kwotę przeszło 1 tys. zł.

Choć wiadomo, że Michalski bywa częstym gościem Bielińskiego, ten drugi albo nie próbuje, albo nie chce próbować nakłonić swojego partyjnego kolegę do uregulowania zobowiązań wobec społeczności powiatu. Pozostaje mieć nadzieję, że wyegzekwowanie zaległości płatniczych od byłego senatora przebiegnie sprawniej aniżeli w 2008 roku.
Wówczas to powiat, o czym warto pamiętać, nieprawnie wypłacił Janowi Michalskiemu – odwołanemu z funkcji wicestarosty - kwotę 6 tys. zł, której ten nigdy społeczności powiatu nie zwrócił.
Choć starostwo wytoczyło Michalskiemu proces, to jednak dzięki zapisom Kodeksu Pracy, nienależnie wypłacone środki nie muszą być zwracane przez pracownika.
Chyba, że wyrazi na to zgodę - a takiej Michalski nie wyraził.
Historia ta jeszcze długo była szeroko dyskutowana w kontekście etycznych zachowań polityków lokalnych.

Wracając jednak do pomieszczenia zajmowanego do niedawna przez byłego senatora.

Jak się okazuje, Bieliński w dalszym ciągu niewiele sobie robi z racjonalnego gospodarowania powierzonym mu mieniem.
Z odpowiedzi uzyskanej z biura rzecznika prasowego Starostwa wynika, że informacje o nieruchomościach znajdujących się w zasobach powiatu i przeznaczonych do wynajęcia (w tym zapewne również i biura byłego senatora) pojawiły się na stronie BiP-u oraz tablicy ogłoszeń urzędu. Oraz, co zapewne niewielu zdziwi, w Gazecie Wojewódzkiej w charakterze płatnego anonsu.
Tej samej gazecie, której wysokość sprzedaży musi być daleka od zadowalającej, ponieważ jeszcze niedawno sama wykupiła reklamę w jednym z lokalnych portali internetowych.

W efekcie pojawiły się jednak 3 zgłoszenia od podmiotów gotowych wydzierżawić pomieszczenia. I choć trudno sobie wyobrazić, żeby oferowały niższą kwotę od tej, jaką płacił Michalski, to jednak zarząd powiatu podjął decyzję o wydzierżawieniu go Zofii Czernow, jeleniogórskiej posłance z Platformy Obywatelskiej.

Bez jakichkolwiek procedur, jak np. ogłoszenie przetargu na dzierżawę nieruchomości czy choćby tej najczęściej stosowanej, czyli konkursu ofert, z którego wyłania się tę najkorzystniejszą.

Posłanka Platformy Obywatelskiej zapłaci zatem za możliwość korzystania z biura niewiele ponad to, co płacił Michalski.
Użytkowanie tego atrakcyjnie zlokalizowanego pomieszczenia kosztować ją będzie… 530 zł netto miesięcznie.

A jak tłumaczy swoją decyzję zarząd? Otóż podejmując tę decyzję zarząd pragnie ułatwić mieszkańcom powiatu zgorzeleckiego kontakt z posłanką (sic!).

Komentarze:
Aparatwidz
Piątek, 2016-02-26 13:41
A kto doprowadzi elewację do stanu poprzedniego przed zamieszczeniem tych ogromnych napisów? Przecież wyraźnie widać, że zniszczona!!!!
Aparatlaik
Piątek, 2016-02-26 14:28
Jestem zdziwiony tym, że samochód służbowy starosty wraz z samym starostą prowadzi Pani Kasia z promocji lub inne osoby. Mam rozumieć, że starostwo nie ma już etatu kierowcy? A jeśli tak, to co stało się w zaplanowanymi na ten cel pieniędzmi? Kto został zatrudniony na miejsce nieodżałowanego śp. Pana Andrzeja?
AparatMaria
Piątek, 2016-02-26 19:05
Partyjna prywata w wykonaniu Bielińskiego. A co na to radni powiatu ?
AparatKrysia
Piątek, 2016-02-26 19:36
Jak tym panom z Platformy nie wstyd. Tylko kasa im w głowie. Żenada.
AparatGt
Piątek, 2016-02-26 21:16
Trzeba zlikwidowac fikcyjne stanowiska kierowikow w starostwie. To sie kupy nie trzyma. Dajmy szanse pracowitym a nie wiernym miernym i biernym. Taka jest prawda.
AparatDo Krysi
Niedziela, 2016-02-28 13:34
Nie tylko panom z PO kasa w głowie. Zobacz, co robią panowie i panie z Porozumienia Prawicy, a także co z PIS. Zobacz, ile pieniędzy poszło w kanał z tytułu zatrudnienia nikomu nie przydatnych doradców w jst ( miasto, gmina) i całej tej rozbuchanej administracji. Ile pieniędzy dostaje dodatkowy członek zarządu Owsik w powiecie, ile otrzymują radni za to, że przyjdą na sesję, komisję i wezmą udział w spotkaniu, z którego nic nie wynika, gdzie jeszcze dostaną kawkę i nie tylko. Dlatego nie ma pieniędzy tam, gdzie ludzie ciężko pracują, ani na drogi itp.
Aparatdemo
Poniedziałek, 2016-02-29 09:01
Po co ten szczęk, były wybory samorządowe i większość demokratycznie zadecydowała o taki składzie, a zatem najlepszym składzie Rady Powiatu, Zarządu itp.. Nie jesteśmy analfabetami, czytam, piszemy i myślimy. Taki był demokratyczny wybór większości i tak jest.
AparatK.J.
Poniedziałek, 2016-02-29 10:09
Wydaje mi się, że ludzie powinni nabierać świadomości, że obiecanki wyborcze nie pokrywają się z działaniem. Wystarczy popatrzyć na dzisiejszą rzeczywistość.
Ale też ludzie powinni wiedzieć, że władzę należy rozliczać otwarcie z wydawanych pieniędzy publicznych. I jeżeli wydawane są pieniądze na media - to na które i ile, jeżeli na wynagrodzenia i diety- to ile w skali roku i co z tego wynika. Dlaczego w biurze rady powiatu nie ma dyżurów radnych? Bo takich radnych wybraliśmy ?
AparatAutor
Poniedziałek, 2016-02-29 13:31
Jacek, masz sporo racji i wezmę to pod uwagę. Całkiem serio. Pozdrawiam... ;)
Dodaj komentarz