Close
Ta witryna wykorzystuje pliki cookie, dowiedz się więcej.
Imieniny:
Bogusława, Liwiusza, Tekli

Czy uda się odwołać Bielińskiego? Okaże się już jutro

A A A Pdf Print16x16 Mail16x16
Napisano dnia: 2016-03-10 13:11:57

Jutro o godz. 11:00 w sali konferencyjnej Starostwa Powiatowego w Zgorzelcu odbędzie się sesja Rady Powiatu z głównym, długo oczekiwanym przez lokalnych obserwatorów sceny politycznej punktem obrad – odwołaniem starosty zgorzeleckiego Artura Bielińskiego z pełnionej funkcji.

Wnioskodawcy, przypomnijmy, zarzucają staroście brak należytej dbałości o rozwój powiatu, sukcesywne pogarszanie się stanu finansów zarówno samego samorządu jak i podległych jemu placówek oraz brak staranności podczas przygotowywania miejscowych aktów prawa.

O dramatycznej sytuacji finansowej powiatu nie ma chyba potrzeby zbytnio się rozwodzić, pamiętając o wielomilionowych pożyczkach zaciągniętych przez aktualnego starostę, skutkujących obecnie wysokimi kosztami obsługi zadłużenia, jakie musi ponosić powiat. I o efekcie tak prowadzonej polityki finansowej, która przekłada się bezpośrednio choćby na niskie, bo zaledwie nieco tylko ponad 5%-owe przeznaczenie środków z całego budżetu powiatu na inwestycje.
A żeby lepiej zobrazować możliwości inwestycyjne powiatu na cały bieżący rok przy zabezpieczonej kwocie na inwestycje w wysokości 5 mln zł, wystarczy przypomnieć, że dokładnie tyle wyniósł koszt remontu jednej tylko ulicy w Zgorzelcu, a mianowicie ul. Reymonta.

Jeśli chodzi o nieprofesjonalne tworzenie aktów prawnych, to tylko na przestrzeni niecałego 1,5 roku obecnej kadencji samorządu powiatowego, takich unieważnionych przez Wojewodę Dolnośląskiego czy Regionalną Izbę Obrachunkową – było kilka.

Pisaliśmy o tym m.in. w artykułach: Uchwała Rady Powiatu naruszała Konstytucję RP, RIO unieważniła uchwałę powiatu! czy Starosta bezprawnie odwołał dyrektor. Powiat zapłaci teraz odszkodowanie!

A wiadomo również, że już kolejne, wątpliwe pod względem prawnym uchwały podpisane przez Bielińskiego, oczekują na zbadanie przez organ nadzorczy Wojewody. Jak choćby ostatnia opisywana przez naszą redakcję w artykule Kontrowersyjne konkursy Bielińskiego.

To jednak nie jedyne zarzuty wnioskodawców. W uzasadnieniu znalazł się również punkt dotyczący znacznego wzrostu zatrudnienia w samym tylko urzędzie, co oznacza wypływ budżetowych środków powiatu na wynagrodzenia, zamiast na inwestycje poprawiające funkcjonowanie całej społeczności powiatu zgorzeleckiego.

Żeby przybliżyć wielkość środków finansowych, przeznaczonych przez Bielińskiego na wątpliwe pod względem efektywności etaty, warto przywołać jako przykład choćby stanowisko etatowego członka zarządu. Pochłania on rocznie blisko 150 tys. zł - nie licząc wynagrodzenia przydzielonej mu sekretarki, umeblowania gabinetu czy innych, niezbędnych wydatków związanych z funkcjonowaniem tego nowego stanowiska pracy jak służbowy telefon i inne.
To jednak nie jedyna osoba zatrudniona w okresie sprawowania funkcji starosty przez Bielińskiego i konsumująca środki budżetowe należące do całej społeczności powiatu zgorzeleckiego.

Jeszcze w czerwcu ubiegłego roku nasza redakcja zwróciła się z zapytaniem do starosty o stan zatrudnienia urzędników z początku jego rządów i aktualnie.

Jak się okazało, na dzień 1 lipca 2011 roku liczba zatrudnionych pracowników w przeliczeniu na etaty wynosiła 120,75, gdy tymczasem na dzień 8 lipca 2015 roku już 134. Wynika z tego, że za rządów Bielińskiego liczba zatrudnionych osób w Starostwie Powiatowym w Zgorzelcu wzrosła o ponad 10%.

Jednocześnie starosta nie potrafił podać konkretnych powodów tak wysokiego przyrostu liczby pracowników, ograniczają się do lakonicznej odpowiedzi, iż.:
 

„Wzrost zatrudnienia ocenić można jako efekt zwiększenia zadań wykonywanych przez powiaty na przestrzeni ostatnich kilku lat”.

 

W uzasadnieniu wniosku znalazły się również zarzuty dotyczące sposobu zarządzania publicznymi środkami i zasobem nieruchomości należącym do powiatu zgorzeleckiego.
Z tym punktem również trudno będzie staroście polemizować z wnioskodawcami, biorąc pod uwagę choćby szeroko i nie nazbyt życzliwie komentowaną dzierżawę lokalu Janowi Michalskiemu na jego biuro senatorskie. Za kwotę, która urąga prawom lokalnego rynku a która znajduje uzasadnienie wyłącznie w politycznej korelacji obu panów należących do zgorzeleckiej Platformy Obywatelskiej. Pisaliśmy o tym w artykule pt. Partyjna prywata na mieniu powiatu.

Biorąc pod uwagę przywołane wyżej przykłady, nie ulega wątpliwości, że argumenty wnioskodawców oparte są na stanie faktycznym a co za tym idzie, w pełni zasadne.

Również w kontekście politycznym wydaje się być czymś naturalnym, że stery władzy powinno przejąć ugrupowanie mające największe poparcie wśród wyborców. A takim w Radzie Powiatu jest Prawo i Sprawiedliwość, posiadające w swoich szeregach 9 radnych plus 1, utożsamiany z tą partią.

Bielińskiemu po wyborach samorządowych 2014 roku udało się ponownie zostać starostą dzięki szerokiej, i jak się później okazało, niezwykle kosztownej dla mieszkańców powiatu (m.in. wspomniany, etatowy członek zarządu) koalicji skleconej z radnych Platformy Obywatelskiej, Porozumienia Prawicy i osób kojarzonych z SLD.

Wówczas jednak, co warto podkreślić, rządy w kraju sprawowało PO, co dawało Bielińskiemu szereg skutecznych narzędzi, dzięki którym mógł przeprowadzić proces konstruowania większości w radzie powiatu.
A rozgrywając polityczną grę o swoją pozycję w powiecie i mając do dyspozycji bliskich ideowo i mocno wygłodniałych stanowisk radnych SLD (startujących z KWW Ponad Podziałami - Tyc, Słabicki i Derucka) oraz Porozumienia Prawicy, gotowego porozumieć się niemal z każdym, oczywiście za pewną cenę (patrz: etatowy członek zarządu), reprezentowanego przez radnych Alicję Sośniak i Krzysztofa Mazurka – ulepienie tak szerokiej koalicji nie mogło nastręczać zbyt wielkich trudności.

W chwili obecnej jednak sytuacja polityczna w kraju uległa zmianie i władza przeszła w ręce Prawa i Sprawiedliwości.
Pod wnioskiem o odwołanie starosty podpisało się 12 radnych, z czego większość to właśnie członkowie PiS wchodzący w skład największego klubu radnych w powiecie.
I to w ich rękach znajdują się obecnie narzędzia, którymi wcześniej dysponował Bieliński.

Jednak pamiętać należy, że na przestrzeni miesiąca od złożenia wniosku obie grupy niezwykle intensywnie przekonywały do swoich racji wahających się radnych. A przedstawiciele Platformy Obywatelskiej, od wielu już lat sprawujący władzę w powiecie i jego stolicy, również nie są do końca pozbawieni narzędzi mogących przeważyć szalę niezdecydowanych.

Jaki będzie tego efekt i czy wygrają partykularne interesy poszczególnych radnych, czy może rzeczywista troska o losy powiatu, przekonamy się już jutro...

 

Komentarze:
Aparatmieszkaniec
Czwartek, 2016-03-10 13:32
Wiem jedno,że tu odwolanie starosty nic nie da, bo sam starosta to tyle może, co nic .Cały Zarząd powinno się wymienić , to może by coś się zmieniło w zarządzaniu powiatem.
AparatAdmin
Czwartek, 2016-03-10 13:38
Odwołanie starosty jest równoznaczne z odwołaniem całego zarządu powiatu. Pozdrawiamy.
Aparatyogi
Czwartek, 2016-03-10 14:39
Mazurka nie znam, ale że dr Sośniak, taka porządna kobieta popiera ten układ to strasznie jestem zaskoczony.
Aparatzboj
Czwartek, 2016-03-10 14:52
z treści artykułu wynika jedno: już nie jesteście tutaj tacy pewni odwołania? I słusznie
AparatPisiak
Czwartek, 2016-03-10 17:14
Kredyt wzięty przez powiat był przeznaczony na rozbudowę szpitala. Czy zmiana starosty oznacza że PiS nie będzie inwestować w szpital i w rezultacie zamknie go tak jak to zrobił w Sycowie? Rozumiem też że biuro po senatorze zostanie wynajęte po cenach rynkowych a te 10. % urzędników starostwa zostanie zwolnionych. I nie będzie już etatowego członka zarządu. Tylko dlaczego kandydat na starostę nie mówi nic co chce zmienić? Moim zdaniem prawda jest taka że nasz PiS nie ma żadnego pomysłu na funkcjonowanie powiatu bo nie ma nawet dobrego kandydata na starostę.
Aparattaki tam sobie
Czwartek, 2016-03-10 17:23
A uchwały podpisuje starosta ,czy przewodniczący Rady Powiatu?.Może u nas w powiedzie jest inna inszość?
Aparatkaja
Czwartek, 2016-03-10 17:40
Czy uda się ...? cóż za pytanie ? musi się udać innej opcji nie ma!A póżniej Gronicz ,Starzyński !
Aparathahahaah
Czwartek, 2016-03-10 17:57
A utrzymanie stołka wiceprezesa Gieksy jest partykularnym interesem czy nie ? A otrzymanie stołka spółki Mega - Service jest partykularnym interesem czy nie ? A utrzymanie stołka syna w elektrowni jest partykularnym interesem czy nie ? Więc za przeproszeniem przestańcie pieprzyć głupoty.
AparatPacjent
Czwartek, 2016-03-10 21:04
Pani Sośniak nie do pomyślenia że może Pani trzymać stronę Bilińskiego, człowieka któremu Carington nie był obcy . Jest to człowiek który obłudą i kłamstwem doszedł do władzy. Z obecną konkubiną nie bierze ślubu tylko dlatego żeby dama nie straciła stanowiska, a rzeczywistość jest inna. Wstyd Pani Doktor stracę dobre zdanie o Pani.
AparatMaria
Czwartek, 2016-03-10 21:10
Odwołac Bielińskiego i to jak najszybciej, mniej zaszkodzi. Owsika również, przegrał wybory a jest w zarządzie za poparcie paru radnych. Skandal.
Aparatniewinny
Czwartek, 2016-03-10 22:21
A co robil w tym czasie wydzial kontroli w starostwie?
Caly i to zaraz do zwolnienia. Radze dobrze zajzec w papiery. Przeciez to nawet nie Bielinski rzadzi statostwem a panek z owsikiem.
Aparatniewinny
Czwartek, 2016-03-10 22:31
Odwolanie Bielinskiego to pudrowanie noska prostytutce. Tam trzeba wszystkich wypieorzyc. Zreszta jasnie wielmozny S. Zuk juz pewnie namascil nastepnego zdrajce. Wezcie od razu jakiegos imama bo i tak araby was zaraz.przepedza.
Aparatpseudonim
Piątek, 2016-03-11 10:07
dziękuję nowej władzy ( Panu Prezesowi Zawadzie) że odwołała "czarną mambę" Panią "prezes" Elbestu bo to zła kobieta była. Zaczynam wierzyć w sprawiedliwość.
Dodaj komentarz