Close
Ta witryna wykorzystuje pliki cookie, dowiedz się więcej.
Imieniny:
Alfreda, Izydora, Zoriny

V przetarg i kolejna porażka. Dworzec pozostał własnością mieszkańców!

A A A Pdf Print16x16 Mail16x16
Napisano dnia: 2017-05-26 14:34:38

23 maja w siedzibie Urzędu Miasta Zgorzelec przeprowadzony został V już przetarg na sprzedaż ruin dworca Zgorzelec Miasta wraz z przyległym terenem. Choć burmistrz już przed poprzednim, IV przetargiem zarzekał się, że tamten miał być ostatnią nadzieją na pozbycie się obskurnej wizytówki nie tylko miasta (pisaliśmy o tym TUTAJ), ale również i jego mieszkańców, zdecydował się jednak na kolejną próbę.
Próbę, która jak 4 poprzednie - i to pomimo obniżenia ceny o blisko połowę od ceny pierwotnie zakładanej przez burmistrza - okazała się niewypałem.  Ani jeden podmiot nie stawił się do przetargu!

Do dziś dnia nie wiadomo jakie czynniki spowodowały, że burmistrz przejął to „zgniłe jajo” od przedsiębiorcy, który za nie wywiązanie się z terminu realizacji inwestycji wpłacał rokrocznie do kasy miasta pokaźną sumę pieniędzy.
Ba, sam burmistrz atakowany przez media za stan w jakim znajduje się dworzec, odpierał zarzuty argumentem, że jest to własność prywatna a co za tym idzie, nie ma wpływu na działania właściciela. Tłumaczenie takie nie poprawiało estetyki tego terenu, ale w jakiś sposób usprawiedliwiało władze miasta i zgorzelczan na zewnątrz.

Teraz takiego wytłumaczenia nie ma i to za sprawą zadziwiającej decyzji burmistrza.

Co zatem dalej z upiorną ruiną niegdyś tętniącego życiem dworca kolejowego? Czy Rafał Gronicz zamierza ogłaszać kolejne przetargi; szósty, dziewiąty czy piętnasty - za każdym razem stopniowo obniżając cenę wywoławczą?  
A może podejmie męską decyzję i zamiast przeciągając w czasie oczywisty przecież los budynku, wyciągnie z mocno wychudzonej kasy miasta blisko milion złotych, aby wyburzyć ruderę, wywieźć i zutylizować odpady?
Oszczędzi tym samym kolejnych miesiący czy nawet lat wstydu spływającego na mieszkańców,  zachęcając jednocześnie przedsiębiorców do zainwestowania w uporządkowany i uzbrojony teren. 

Czy może jednak zawiesi jakiekolwiek działania, aby np. tuz przed wyborami zaopatrzywszy się w stosowną wizualizację - ukazująca teren dworca w mocno różowych barwach - zaprosić zgorzelczan na otwartą debatę ws. przyszłości tego dzisiaj dość mrocznego zakątka miasta?

Mieszkańcy doskonale pamiętają przecież takie debaty. Miały miejsce tuż przed wyborami samorządowymi 2014 roku i dotyczyły zagospodarowania Zalewu Czerwona Woda i przekształcenia śródmieścia Zgorzelca w perełkę miasta (sic!).
Ufni zgorzelczanie na debatę przyszli, uwagi zgłosili, burmistrz wybory wygrał i… póki co, na tym się zakończyło.

Boom inwestycyjny w Zgorzelcu odbywa się zwykle w cyklu czteroletnim, swoje apogeum, jak można się domyśleć, osiągając w roku wyborczym. Trzeba zatem mieć nadzieję, że być może przyszły rok przyniesie jakieś rozwiązania i szkielet budowli dworcowej zniknie z mapy miejskich nieruchomości.

Póki co,  mieszkańcy Zgorzelca mogą podziwiać sposób zagospodarowania budynków byłego dworca wschodniego PKP w… Bolesławcu. I gospodarność tamtejszych włodarzy.

Jak czytamy na stronie spółki ANTAN Development Polska, realizowany przez nich obiekt, czyli Park Handlowy Stary Dworzec w Bolesławcu „…ma charakter parku handlowego umożliwiającego wygodne zakupy i łatwy dostęp do oferty gastronomicznej, spożywczej oraz usługowej. Obiekt dysponować będzie ośmioma lokalami, tj. jednym o powierzchni 1330 m2, a także 6 o powierzchni 375 oraz 1 lokal o powierzchni ok. 600 m2, z przeznaczeniem na funkcję gastronomiczną, posiadający plac z przyporządkowanym ogródkiem zewnętrznym. Obiekt będzie dysponował również 167 miejscami parkingowymi. Planowany termin oddania obiektu do użytku Q2 2018”.

Można? Jak widać na przykładzie Bolesławca, którego włodarze już dawno pozostawili tych zgorzeleckich daleko w tyle jeśli chodzi o pomysły i ich realizację, skutkującą widocznym rozwojem miasta - można! 

Komentarze:
Aparatwyborca
Piątek, 2017-05-26 21:03
To mnie jakoś nie dziwi. Mamy burmistrza Zgorzelca który studiował ekonomie tak jak załatwia przetargi. Tak samo było za jego pracą w banku tak że niema co się dziwić co będzie dalej jeżeli mieszkańcy go nie zmienią. Obecnie bierze się za zamykanie ulic na maratony, bo mu się inwestycje walą jedna pa drugiej a swoje nieudacznictwo trzeba jakoś okryć w tłumie, jak nie mieszkańców Zgorzelca to Niemców. Jak widzę ma kompletnie gdzieś wszelkie święta katolickie i poszanowanie obywateli, zresztą obrazują to wszystkie sesje rady miasta gdzie siedzi ze swoimi doradcami tyłem do mieszkańców. Czyżby strach spożyjże prawdzie w oczy kim naprawdę jestem.
Aparatmieszkaniec
Piątek, 2017-05-26 22:23
To rozpacz.ze ten czlowiek jest burmistzem co przetarg to klapa.co inwestycja to katastrofa a teraz zabral sie.za maratony by ukryc swoje dyletanctwo w gromadzie niemiaszkow . Jego dzialalnosc doprowadza miasto do katastrofy ma gdzies swieta koscielne komunie bo sam ma.zryte wlasne.zycie imusi ciagle udawac kogos kim nie jest.dlatego szanowni panstwo trzeba jak najszybciej go odwolac by uratowac to co jeszcze sie da zanim to rozwali.
Dodaj komentarz