Close
Ta witryna wykorzystuje pliki cookie, dowiedz się więcej.
Imieniny:
Alfreda, Izydora, Zoriny

Już nawet zebry emigrują ze Zgorzelca

A A A Pdf Print16x16 Mail16x16
Napisano dnia: 2017-11-17 13:09:03

Takimi słowami, jak w tytule, rozpoczął przesłaną nam w mailu wiadomość jeden z naszych czytelników. Choć początek maila brzmi nieco żartobliwie, sam temat nie jest już taki zabawny. Wręcz przeciwnie.

Rzecz dotyczy zaniedbanych, zanikających pod wpływem czasu i opon przemieszczających się pojazdów oznakowań poziomych, informujących kierowców o znajdujących się w danych miejscach przejściach dla pieszych.  I o braku działań władz miasta zmierzających do poprawy tej sytuacji. Która, co oczywiste, ma bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo zarówno dzieci jak i dorosłych mieszkańców Zgorzelca.

Choć przed przejściami znajdują się oznakowania pionowe, informujące o zbliżaniu się do miejsca przeznaczonego do przekraczania jezdni przez pieszych, z reguły kierowcom łatwiej dostrzec oznakowania poziome, czyli tzw. zebry.
Kiedy ich nie ma lub są słabo widoczne – o co przecież nietrudno podczas długich jesiennych wieczorów przeplatanych mgłami, pluchą lub rzęsistym deszczem – niewielu kierowców, zwłaszcza przyjezdnych, zdaje sobie sprawę, że zbliża się do przejścia. I wówczas o wypadek nietrudno. Niemal codziennie informują nas o tego rodzaju zdarzeniach nie tylko media ogólnopolskie, lecz również lokalne.

Takich słabo lub kompletnie niewidocznych przejść, jak nas zapewnia czytelnik, jest w Zgorzelcu bardzo wiele. Również w rejonach zgorzeleckich szkół.
 

- Dlaczego władze nie robią nic, aby poprawić widoczność przejść dla pieszych i tym samym zwiększyć bezpieczeństwo dzieci idących do szkół lub z nich powracające? Czy pozostałych mieszkańców, w tym często z trudem poruszających się ulicami emerytów i rencistów. Czy musi dojść do serii wypadków, żeby urzędnicy w końcu zareagowali? pyta nasz czytelnik.


Oczywiście przyłączamy się do pytań wyraźnie poirytowanego czytelnika.
Przypominając jednocześnie, iż w programach wyborczych burmistrza Gronicza, pojawiających się przed każdymi wyborami samorządowymi, niemal na początku długich list „solennie składanych” obietnic, znajdują się jego gorące deklaracje „głębokiego zaangażowania w działania na rzecz poprawy bezpieczeństwa mieszkańców”.
Jak to wygląda w praktyce, kiedy już opadnie kurz politycznych tarć a wyborcy po raz kolejny udzielają mu mandatu zaufania, widzimy choćby na przykładzie obecnie zaniedbanych przejść dla pieszych.

Jednak w przyszłym roku, na jesień, odbędą się kolejne wybory samorządowe.
I stawiamy nasz redakcyjny komputer przeciwko czapce śliwek, że w 2018 roku zgorzeleckie zebry będą lśniły nowością.
To tak w ramach wątpliwego, bo wątpliwego, ale jednak jakiegoś tam pocieszenia.

    

 






 

Komentarze:
Aparatlol
Sobota, 2017-11-18 10:28
Nie ma zebr bo nie ma kasy. Zostało już tylko na wypłatę dla Gronicza.
AparatLeon
Sobota, 2017-11-18 10:31
Zaraz wybory i znowu przydupasy burmistrza będą krzyczeć że miasto się cudownie rozwija hehehe
AparatKazik
Sobota, 2017-11-18 10:36
Rafał nie ma czasu na pierdoły. Musi młodej zonki pilnować :D
AparatMarek
Środa, 2017-11-22 10:03
Nie ma się co dziwić. Jakie władze takie miasto.
Dodaj komentarz