Close
Ta witryna wykorzystuje pliki cookie, dowiedz się więcej.
Imieniny:
Anety, Leokadii, Wiesława

Burmistrz znalazł przyczynę spadku bezpieczeństwa – winne są drzewa

A A A Pdf Print16x16 Mail16x16
Napisano dnia: 2018-01-26 14:38:08

O planowanej wycince drzew w pasie drogowym ul. Kościuszki, odcinek między ul. Kilińskiego a ul. Prusa, informuje Wydział Infrastruktury,  Ochrony Środowiska i Spraw Mieszkaniowych zgorzeleckiego magistratu.

Łącznie  pod „topór” pójdzie aż 8 starych drzew i jak uzasadnia urząd, wycinka ma być spowodowana względami bezpieczeństwa i dotyczy drzew, które „ograniczają widoczność powodując zagrożenie dla ruchu drogowego oraz których stan fitosanitarny jest na tyle zły, że w przypadku nawałnic kruche konary mogą stanowić poważne zagrożenie dla zdrowia, życia i mienia”.
Ponadto już w najbliższy weekend wycięte zostanie również drzewo rosnące w pobliżu skrzyżowania Kościuszki i Traugutta, uszkodzone podczas ostatnich nawałnic.

O konieczności poprawy bezpieczeństwa na zgorzeleckich ulicach pisaliśmy już niejednokrotnie, przy okazji coraz częściej pojawiających się informacji o wypadkach z udziałem pieszych, w tym również przechodzących przez tzw. zebry. Lub, co chyba należałoby mocniej zaakcentować – przez ich marne pozostałości…

Stan większości oznakowań poziomych na zgorzeleckich ulicach śmiało określić można jako opłakany a ich widoczność - pogarszającą się z dnia na dzień.

Czy może zamiast wycinać drzewa, magistrat powinien jednak pójść drogą wprawdzie dużo droższą od planowanej, jednak zdecydowaniem bardziej efektywniejszą i w końcu zająć się przywróceniem oznakowań poziomych i doświetleniem przejść?
Chyba, że tak naprawdę chodzi bardziej o markowanie działań a nie rzeczywistą poprawę bezpieczeństwa? Wówczas, faktycznie, wycięcie kilku starych drzew bardziej się kalkuluje.

Bo jeśli już podjęto taką decyzję, dlaczego dopiero teraz? Przecież drzewa nie osiągnęły swojej wielkości wczoraj, rok temu czy nawet kilka lat wstecz. One utrudniały widoczność już od wielu, wielu lat. Podobnie jak niezliczona ilość drzew rosnących przy skraju ulic czy dróg we wszystkich zakątkach świata.

Przy okazji tematu dotyczącego wycinania drzew, warto może przypomnieć słowa burmistrza, który (być może jedynie niesiony nurtem wszechobecnych protestów sprzeciwiających się dosłownie wszystkiemu, co wyszło ze strony nowej władzy), niespełna rok temu, tak oto pisał o wycinaniu drzew na swoim profilu facebook’owym.

...Choroba, której najniebezpieczniejszym symptomem jest dopuszczenie samodecydowania właścicieli zadrzewionych terenów o ewentualnych wycinkach drzew, rozprzestrzenia się szybciej niż kornik drukarz w Puszczy Białowieskiej. W Zgorzelcu na przykład, wczoraj po południu, całkiem niespodziewanie uaktywnił się właściciel popadającego od lat w ruinę budynku po dawnym Garnizonowym Klubie Oficerskim. Objawił się zatroskany stanem drzew, nie budynku i przystąpił do porządkowania zieleni na dawniej zadbanym, a dzisiaj zapuszczonym terenie....
(pełna treść jego wypowiedzi poniżej).

Wówczas jego oburzenie (abstrahując od rzeczywistej jego strony, podszytej politycznym aspektem), skierowane było przeciwko prywatnemu właścicielowi, który podjął decyzję o wycięciu drzew rosnących na terenie jego nieruchomości. Dziś sam je wycina, usprawiedliwiając swoją decyzję względami bezpieczeństwa. Choć samo ich wycięcie, z całą pewnością nie spowoduje jego poprawy.

Może więc, parafrazując słowa burmistrza sprzed niespełna roku, jego zatroskanie powinno ukierunkować się bardziej na dawniej w miarę zadbane a obecnie znajdujące się w tragicznym stanie zgorzeleckie ulice i wspomniane, zanikające zebry?
Bo jeśli rzeczywiście chce w końcu poprawić bezpieczeństwo na miejskich drogach – właśnie od ich gruntownego remontu powinien zacząć, a nie od wycinania drzew. 

 

 

Komentarze:
AparatDo Red.
Piątek, 2018-01-26 21:28
Dlaczego w artykule pominięto fakt że podczas ostatnich silnych wiatrów jedno z drzew na ulicy Kościuszki runęło na ulicę i to jest przyczyną podjęcia decyzji o wycince drzew przy tej ulicy
AparatIza
Sobota, 2018-01-27 08:33
a co z drzewami na drodze powiatowej do Gronowa? wywaliły pół drogi i jakoś powiat nic nie robi. podobna sytuacja na drodze powiatowej do Osieka Łużyckiego, gdzie topola wyrwała pół drogi powiatowej!
Aparatcherioo
Środa, 2018-01-31 00:14
A wzięliście pod uwagę fakt, że ktoś się lepiej zna od Was na bezpieczeństwie i nie Wam oceniać, co warto zrobić dla jego poprawy, a co nie? Nie wydaje mi się, że drzewa będą wycinane dla żartu. Najwidoczniej to jest potrzebne.
AparatKokosz
Środa, 2018-01-31 12:26
Jaki pan takie wycięcie drzew.........
Aparatnatalka999999
Poniedziałek, 2018-02-19 14:49
Artykuł napisany tak, żeby tylko napisać coś przeciwko burmistrzowi. Drzewa zostały wycięte przez to, że faktycznie stanowiły zagrożenie co było widać podczas zawalenia drzewa na Kościuszki
AparatKrzysztof
Środa, 2018-02-21 12:22
Każdy kierowca wie jak czasami źle posadzone drzewo utrudnia widoczność, co bezpośrednio zwiększa niebezpieczeństwo na drodze, więc skoro są wycinane to tylko dla bezpieczeństwa wszystkich.
AparatKrzysztof
Środa, 2018-02-21 12:22
Każdy kierowca wie jak czasami źle posadzone drzewo utrudnia widoczność, co bezpośrednio zwiększa niebezpieczeństwo na drodze, więc skoro są wycinane to tylko dla bezpieczeństwa wszystkich.
AparatKrzysztof
Środa, 2018-02-21 14:39
Każdy kierowca wie jak czasami źle posadzone drzewo utrudnia widoczność co bezpośrednio zwiększa niebezpieczeństwo na drodze, więc skoro są wycinane to tylko dla bezpieczeństwa innych.
AparatJan
Piątek, 2018-03-09 12:35
Uważam, że stare akacje na Kościuszki powinne juz dawno być wycięte, a obok nich posadzone nowe młode drzewa.
Dodaj komentarz