Close
Ta witryna wykorzystuje pliki cookie, dowiedz się więcej.
Imieniny:
Beniaminy, Dariusza, Gabrieli

Przejścia dla pieszych w Zgorzelcu doczekały się w końcu odnowienia. Na 3 m-ce przed wyborami!

A A A Pdf Print16x16 Mail16x16
Napisano dnia: 2018-07-26 14:02:28

Jak wynika z oświadczenia Urzędu Miasta Zgorzelec, po trzech unieważnionych z powodu braku ofert przetargach na odnowienie oznakowania poziomego zgorzeleckich ulic, wydział infrastruktury urzędu miasta przeprowadził 28 maja kolejne postępowanie na wyłonienie wykonawcy usługi. Czwarty przetarg zakończył się sukcesem i od wczorajszego (25.07.) wieczoru, w Zgorzelcu odbywa się długo oczekiwane przez mieszkańców odnawianie przejść na miejskich ulicach.

Jak się jednak okazuje, informacja mocno mija z prawdą. Na drugie zaproszenie do składania ofert,  ogłoszone w dniu 29 marca br., odpowiedziała bowiem jedna z firm, prężnie działających w naszym regionie.
Zaproponowała jednak kwotę wyższą od tej zabezpieczonej w budżecie i dlatego przetarg został unieważniony a nie, jak podano we wczorajszym oficjalnym komunikacie urzędu, z powodu braku ofert.
Wygląda więc na to, że już dużo wcześniej można było odnowić niebezpieczne przejścia, gdyby burmistrz zabezpieczył wystarczające środki finansowe.

O niebezpiecznych - z uwagi na brak dbałości o ich terminowe odnowienie i prawidłowe doświetlenie - zgorzeleckich przejściach dla pieszych, pisaliśmy już w listopadzie roku ubiegłego, w artykule Już nawet zebry emigrują ze Zgorzelca.
Naszą reakcję wymusiła narastająca liczba zdarzeń drogowych z udziałem pieszych właśnie na zaniedbanych przejściach oraz pytanie, przesłane nam przez jednego z czytelników:

 

- Dlaczego władze nie robią nic, aby poprawić widoczność przejść dla pieszych i tym samym zwiększyć bezpieczeństwo dzieci idących do szkół lub z nich powracające? Czy pozostałych mieszkańców, w tym często z trudem poruszających się ulicami emerytów i rencistów. Czy musi dojść do serii wypadków, żeby urzędnicy w końcu zareagowali? – pyta nasz czytelnik.

 

Ówczesny artykuł o braku stosownych działań ze strony burmistrza Gronicza zakończyliśmy, jak się okazało, proroczymi słowami:
 

Jednak w przyszłym roku, na jesień, odbędą się kolejne wybory samorządowe.
I stawiamy nasz redakcyjny komputer przeciwko czapce śliwek, że w 2018 roku zgorzeleckie zebry będą lśniły nowością.
To tak w ramach wątpliwego, bo wątpliwego, ale jednak jakiegoś tam pocieszenia.


Na działania burmistrza w tym zakresie nie wpłynęło nawet zdarzenie drogowe, opisane przez nas już w niespełna 3 tygodnie po opublikowaniu wcześniejszego, wspomnianego wyżej artykułu. Przy ulicy Armii Krajowej w Zgorzelcu kierowca samochodu osobowego potrącił na przejściu dla pieszych dwoje młodych ludzi. Jak się okazało, za kierownicą siedział jeden ze zgorzeleckich radnych, politycznie mocno związany z burmistrzem. Szczegóły zdarzenia dostępne są TUTAJ.

W zakresie poprawy bezpieczeństwa pieszych mieszkańców miasta na przejściach nic się nie zmieniło, lub zmieniło niewiele a pasy jak były nieodnawiane i ogromna część z nich ledwo widoczna, tak pozostało.
Do wczoraj.
Na 3 miesiące przed wyborami (sic!).

Najwyraźniej zatem najpoważniejszym, jeśli nie jedynym argumentem dla burmistrza Rafała Gronicza, stymulującym jego działania, są wybory samorządowe. Dopiero widmo wyborczej klęski powoduje uruchomienie sił i środków służących poprawie bezpieczeństwa mieszkańców a co za tym idzie, również i jemu.  
Dopiero wówczas, jak się okazuje, można wszystko!
Nawet to, czego nie można było przeprowadzić wcześniej.

Co ciekawe, w BiP-ie Urzędu Miasta nie sposób znaleźć ostatniego, czwartego ogłoszenia o udzieleniu zamówienia publicznego, na który powołuje się magistrat w swoim komunikacie. Pozostaje mieć nadzieję, że jest to niewinny błąd któregoś z urzędników odpowiedzialnych za zamieszczanie tego rodzaju informacji, a nie celowe działanie. I ogłoszenie wraz z informacją o wyborze najkorzystniejszej informacji, ujrzy w końcu światło dzienne.  

 


Komentarze:
AparatSandra K
Czwartek, 2018-07-26 17:08
Informacje nie mijają się z prawdą, jeśli zamawiający przetarg nie znajdzie firmy, która proponuje odpowiednią cenę, to się wtedy mówi o braku oferty, bo żadna z firm nie wygrała. Po drugie to, że doszło do wypadku na drodze, to nie jest wina burmistrza, tylko kierowcy. A i nie sądzę, żeby było jakieś widmo klęski.
AparatMaJka
Czwartek, 2018-07-26 17:10
Jak to nie jest nic robione, żeby przejścia były bezpieczniejsze? Przecież te drzewa, o które tak się chcecie bić są wycinane dla waszego bezpieczeństwa, żeby kierowca więcej widział.
AparatMeiek
Piątek, 2018-07-27 07:29
Wiecie co to was trza powycinać na wyborach a nie te biedne drzewa!!! a pro po przetargu to o malowaniu pasów powinien burmistrz i jego ekipa myśleć wcześniej a nie za pięć dwunasta....
AparatMadzia
Piątek, 2018-07-27 07:57
a ile było przetargów w starostwie na koszenie poboczy? dlaczego koszono dopiero koniec czerwca? może coś na ten temat
AparatMedziek
Piątek, 2018-07-27 10:40
Bo Madziu w czerwcu trawa jest bardziej zielona......
AparatMadzia
Piątek, 2018-07-27 12:45
to może Madziek lepiej byłoby ja kosić teraz? by nie urosła bardziej, bo w czerwcu drogi powiatowe wyglądały już jak dżungla!
AparatMedziek
Piątek, 2018-07-27 14:14
Mówisz dżungla Madziu no no....proszę cię bardzo rozwiń temat
AparatSulików
Niedziela, 2018-07-29 10:53
Czort z pasami z trawami ,mnie interesuje temat tabu w Sulikowie,dlaczego pani dyrektor jednej z jednostek podległej Wójtowi ,nagle ucieka na zwolnienie lekarskie ,by powrócić z awansem do pracy w UG.Ale jaja ,ale jaja !
Dodaj komentarz