Close
Ta witryna wykorzystuje pliki cookie, dowiedz się więcej.
Imieniny:
Aleksego, Bogdana, Martyny

NOWE w Bogatyni. Błasiak odsłonił polityczną przyłbicę i spotkał się z krytyką

A A A Pdf Print16x16 Mail16x16
Napisano dnia: 2019-06-19 13:41:28

Burmistrz Miasta i Gminy Wojciech Błasiak wystartował do wyborów samorządowych z własnego komitetu wyborczego (KWW Wojciecha Blasiaka), z hasłami sugerującymi nadejście NOWEGO, oczywiście z chwilą wyboru właśnie jego na szefa samorządu. W jego ulotce wyborczej pada zdanie, które dzisiaj nabiera chyba nowego znaczenia: Po jednej stronie stoi „znane stare”, a po drugiej – „nie do końca odkryte i ukazane nowe”.

Słowa te są znamienne, zwłaszcza w świetle ostatnich wyborów do Parlamentu Europejskiego. Wojciech Błasiak najprawdopodobniej postanowił odkryć część tego „nie do końca odkrytego” (oprócz do tej pory już wprowadzonych, „nowych”, wyższych stawek rozmaitych opłat i ostrych cięć wydatków), ujawniając w końcu swoje polityczne preferencje.  Poparł Jarosława Dudę, kandydującego do PE z tzw. Koalicji Europejskiej. Trzon tej koalicji tworzyły, przypominamy,  PO, PSL, SLD, .Nowoczesna i Zieloni.

Jakie hasła towarzyszą poszczególnym ugrupowaniom politycznym koalicji, nie są tajemnicą dla mało nawet uważnego obserwatora życia politycznego kraju. To jednak, co przyświecało  im wszystkim i czemu dawali  wyraz wszędzie gdzie tylko to możliwe, to nienawiść do PiS i pragnienie odsunięcia od władzy demokratycznie wybranej większości.

Taka jasna deklaracja swoich poglądów politycznych ze strony aktualnego burmistrza mogła ucieszyć i zapewne ucieszyła zwolenników jednej z kilku wymienionych wyżej opcji politycznych, zgrupowanych w KE. Sam jednak Błasiak niekoniecznie musiał poczuć się komfortowo już po wyborach i podliczeniu wszystkich głosów. Okazało się bowiem, że większość bogatyńskich wyborców nie poszła jednak jego śladem i zagłosowała na rządzące Prawo i Sprawiedliwość.

Na mało dyplomatyczną postawę burmistrza, który wyraźnie opowiedział się po jednej stronie politycznej, a konkretnie po stronie skupiającej osoby i partie spod znaku opozycji totalnej (czyli przeciwników PiS), zwrócił uwagę podczas ostatniej sesji  Rady Miasta i Gminy, radny Jerzy Wiśniewski. Zapytał, czy dla burmistrza ważniejsze było ujawnienie swoich inklinacji politycznych, czy bogatyński szpital? Chodzi o fakt, że rada udzieliła pełnomocnictwa burmistrzowi do reprezentowania gminy w rozmowach z zarządem PGE, dotyczących wsparcia obecnie znajdującego się w poważnych finansowych kłopotach tamtejszego szpitala. A postawa burmistrza, który opowiedział się po stronie przeciwników politycznych obecnie rządzących, a więc również i przeciw tym, którzy de facto wydają decyzje w spółkach Skarbu Państwa (a więc również i PGE), niekoniecznie może okazać się pomocna w rozmowach, których stawką jest przecież bezpieczeństwo zdrowotne mieszkańców.

Wyraźnie nerwowa odpowiedź burmistrza, znajduje się w materiale filmowym udostępnionym na profilu Stowarzyszenia Wspierania Inicjatyw Lokalnych w Bogatyni.

Tagi:

Komentarze:
Aparatnowy
Środa, 2019-06-19 14:24
Szykuje się tęczowa Bogatynia? To ma być to nowe? To ja dziękuję!
Aparatgosc
Środa, 2019-06-19 15:47
jeszcze jednego kroku nie byla a juz drugi???????????
Dodaj komentarz