Close
Ta witryna wykorzystuje pliki cookie, dowiedz się więcej.
Imieniny:
Jagienki, Kamili, Korneliusza

Minister Marzena Machałek na spotkaniu w sprawie bogatyńskiego szpitala

A A A Pdf Print16x16 Mail16x16
Napisano dnia: 2019-09-10 10:26:36

Wczoraj (9.09.), w biurze dyrektor Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Zdrowotnej w Bogatyni odbyło się spotkanie dotyczące przyszłości tamtejszego szpitala, którego organem prowadzącym jest lokalny samorząd.

Konieczność jego dalszego funkcjonowania nie budzi wątpliwości nie tylko dla mieszkańców  gminy i bogatyńskich samorządowców, lecz również pracowników pobliskiego kombinatu turoszowskiego. I właśnie na zaproszenie strony społecznej, składającej się z przedstawicieli związków zawodowych działających w obu największych zakładach pracy w powiecie oraz lokalnych działaczy Prawa i Sprawiedliwości, w spotkaniu wzięła udział posłanka z naszego regionu, Sekretarz Stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej Marzena Machałek.

Trudna sytuacja od wielu już lat borykającego się z problemami finansowymi szpitala w Bogatyni nie stanowi tajemnicy dla mieszkańców gminy, a temat zagrożenia likwidacją czy połączenia ze szpitalem w Zgorzelcu, powraca systematycznie. Tym razem jednak jego sytuacja jest o tyle poważna, że łączna wartość zobowiązań szpitala przekroczyła już 15 mln zł, NFZ pokrywa wydatki placówki w 65%-ach,  a jak twierdzi biorący udział w spotkaniu burmistrz Miasta i Gminy Bogatynia Wojciech Błasiak, możliwości finansowego wsparcia w większym zakresie przez właściciela, czyli samorząd, już się wyczerpały.

Podczas spotkania strona społeczna przedstawiła plan ratowania bogatyńskiej placówki zdrowia. Jego istota polegałaby na restrukturyzacji szpitala i włączenie spółki PGE w jego finansowanie. Byłoby to jednak możliwe dopiero po przekształceniu w podmiot z udziałami PGE i gminy Bogatynia.  Jak twierdził Artur Oliasz, wiceprzewodniczący Rady Miasta i Gminy Bogatynia i jednocześnie przedstawiciel strony społecznej, są już „po pierwszych rozmowach” z zarządem PGE i taka forma ratowania bogatyńskiego szpitala, polegająca na wykupieniu części akcji przez polskiego giganta energetycznego, spotkała się z ich akceptacją.

Dla lokalnej społeczności niewiele, jeśli w ogóle cokolwiek by się zmieniło. Szpital nadal świadczyłby usługi wszystkim mieszkańcom a jedyną zmianą jaka by zaszła, to możliwość finansowania wszechstronnych usług medycznych przez PGE dla pracowników i ich rodzin w szpitalu. To z kolei oznaczałoby znaczne odciążenie samorządu od konieczności ponoszenia finansowych nakładów na funkcjonowanie  placówki w tak wysokim zakresie, jak dotychczas.

Plan ratowania bogatyńskiej placówki zdrowia i prośba o wsparcie dalszych działań spotkały się z pozytywną reakcją Minister Marzeny Machałek. Jednak, jak wyraźnie podkreśliła, stosowne kroki podejmie wyłącznie po otrzymaniu czytelnych sygnałów ze strony bogatyńskiej społeczności, o ich pełnej akceptacji planu przekształcenia szpitala w spółkę.

Prośba o zaangażowanie w ratowanie bogatyńskiego szpitala, wystosowana akurat do Minister Marzeny Machałek przez kopalnianych i elektrownianych związkowców, nie powinna dziwić. A już z pewnością nikogo, zawodowo związanego z kombinatem turoszowskim. Chyba wszyscy pracownicy, a z pewnością także i ich najbliżsi, pamiętają jej nieustępliwą walkę  z trybuny sejmowej (i poza nią) w obronie miejsc pracy dla zatrudnionych w kopalni i elektrowni w 2013 roku, czyli w latach rządów koalicji PO-PSL (KLIKNIJ).
Wówczas to rządzący planowali drastyczną redukcję liczbę zatrudnionych w obu zakładach, która, jeśli doszłaby do skutku, z pewnością byłaby boleśnie odczuwalna po dziś dzień i to przez cały nasz region.
Czy choćby jej energiczne i w konsekwencji zakończone sukcesem  starania o wybudowanie nowego bloku energetycznego w Elektrowni Turów. O czym zresztą nie omieszkali po raz kolejny podziękować zebrani na spotkaniu związkowcy.

Spotkanie zakończyło się wstępną deklarację wszystkich stron  biorących udział w rozmowach o wspólnych staraniach ukierunkowanych na ratowanie gminnego szpitala w Bogatyni i jego dalsze funkcjonowanie dla lokalnej społeczności. 
W tym tak ważnym dla przyszłości bogatyńskiej placówki spotkaniu udział wzięli również: pełnomocnik Prawa i Sprawiedliwości w Zgorzelcu - Jadwiga Barbara Buciuto, Bogatyni - Urszula Ciupak oraz przedstawicielka w Radzie Społecznej przy WS SP ZOZ w Zgorzelcu z ramienia Wojewody Dolnośląskiego, Agnieszka Skonieczka.

 




















 

Komentarze:
AparatALI
Wtorek, 2019-09-10 15:04
Wierzycie w to?To trzeba wystosować list intencyjny,podpisać umowy,spłacić długi itp.Klub o nazwie PGE Zgorzelec nie ma szans na dofinansowanie spłacenia długów na 10 baniek,gdzie nie trzeba tych wszystkich machinacji,a nagle wezmą studnię bez dna nie przynoszącą sławy na Polskę jak sport z klubu,którego jest się właścicielem.Bez jaj.Oliasz mydli oczy,jak całe jego MKZ.
AparatPacjent
Środa, 2019-09-11 05:52
ALI nie narzekaj. Dobrze że przynajmniej ktoś zainteresował się naszym szpitalem. Reszta polityków ma nasz region na marginesie. Uważam że porównywanie sytuacji koszykówki do szpitala jest nie trafione.
AparatMieszkaniec
Środa, 2019-09-11 05:56
Komentarz napisany przez Ali to zapewne żal jakiegoś urażonego kibica koszykówki. Zaproś sobie kolego grono osób zainteresowanych koszykówką i działaj.
AparatPacjęt
Środa, 2019-09-11 07:26
Kibic z dala niech sie nie w........!!!!!!!!
AparatSprawiedliwy
Środa, 2019-09-11 10:23
Niby wszystko idzie w dobrym kierunku, ale wciąż mi brakuje twardego dokumentu z podpisami osób deklarujących. Z szacunkiem dla wszystkich, ale deklaracje słowne są jak puch na wietrze. Jeżeli są szczere chęci to nie rozumiem obaw stworzenia i podpisania dokumentu deklaracji ratowania szpitala. Czyżby to była tylko gra wyborcza? Wszystko na to wskazuje, bo dlaczego teraz i dlaczego deklarowanie pomocy na jakichkolwiek warunkach? Coś tu nie trybi?
Aparat===
Środa, 2019-09-11 10:29
wybory się zbliżają, że takie zainteresowanie szpitalem, a co z jego komputeryzacją
AparatPan Doktor
Środa, 2019-09-11 17:10
Niech się najpierw uporają z długiem w gminie, a później z łaski swojej niech odwiedzi nas minister zdrowia a nie pani z MENu. Żenada tani chwyt przed wyborami
AparatMysza
Czwartek, 2019-09-12 05:51
Chyba jakiś Solidaruch z Kopalni się odezwał, który nie zdążył na spotkanie i jęczy ......
Aparatteż pacjent
Czwartek, 2019-09-12 09:51
Tak sobie myślę, że główny zainteresowany likwidacją szpitala mieszka w Lubaniu i działa na rzecz Zgorzeleckiej dyrektorki pani Barczyk. Bogatynia musi mieć swój szpital i dlatego popieram działania radnych i związkowców z kopalni i elektrowni. Co na to związkowcy z Bogatyni popierający działania działacza s i poko z kandydatem na posła z ZSL! Tak z zsl bo to farbowana komuna panie Stanisławie Ż.
AparatKrytyk
Czwartek, 2019-09-12 17:36
Ten Przewodniczący z Lubania nie zdążył na spotkanie bo odbierał w Kielcach razem ze swoimi Dyrektorami z Kopalni honorowy tytuł "Przyjaciel Górnictwa Odkrywkowego". Której szafy nie otworzysz to wyskakuje Przewodniczący na pasku ze swoimi Dyrektorami. Gorzej jak w PRL-u. Ludziom się to już przeżarło i żyg.ją nimi !
AparatObiektywny
Sobota, 2019-09-14 09:52
Szpital w Bogatynii jest ważną sprawą,a tu zebrała się grupa wzajemnej adoracji i udają jak im na sercu leży dobro szpitala,czy wierzycie że wiceminister od edukacji uratuje szpital to gratuluje wiary.Spotkały sie tam osoby,które miały na względzie swoje interesy.Pani Machałek wraz z panią Bojakowską walczą o głosy do sejmu ,a pan Oliasz szykuje sie na stanowisko burmistrza, a jak potrafi zarządzać pokazał gdy był szefem kablówki.Także wiecej retoryki wiedzy ,a nie obrażanie szkalowanie innych wiem że od niektórych tu piszących zby zbyt dużo wymagam ,ale może się uda
AparatSubiektywny
Niedziela, 2019-09-15 20:14
Widzę,że zebrało się tu grono wierzących w cuda.Skoro mieszkający w Lubaniu był w gdzieś tam w Kielcach to chyba wam komuchy nie przeszkadzał,żebyście tu Klinikę zrobili a nie tylko ratowali.Ba..ny z MKZ się zebrały wokół pseudoszeryfa i myślą,że jak pobeczą to coś to da.
Dodaj komentarz