Close
Ta witryna wykorzystuje pliki cookie, dowiedz się więcej.
Imieniny:
Małgorzaty, Marty, Nikifora

Co w powiecie słychać, czyli lipcowe obrady rajców…

A A A Pdf Print16x16 Mail16x16
Napisano dnia: 2015-07-27 11:25:38

W miniony piątek (24.07) w sali konferencyjnej Starostwa Powiatowego w Zgorzelcu odbyła się sesja Rady Powiatu. Do jednego z punktów należało przedstawienie radnym efektów pracy zarządu w postaci nowo opracowanej strategii rozwoju powiatu zgorzeleckiego do 2020 roku.

Już w trakcie odczytania porządku obrad, do punktu tego krytycznie odniósł się przewodniczący rady, Stanisław Żuk. Złożył nawet formalny wniosek o zdjęcie go z porządku obrad twierdząc, że strategia jest niedopracowana a jej głównym mankamentem jest nieuwzględnienie w dokumencie dwóch największych pracodawców w regionie, czyli kopalni i elektrowni.
Jego wniosek jednak odrzucono a po przedstawieniu strategii przez wicestarostę Tyca, przyjęto ją większością głosów.

Kolejnym punktem, który wywołał ożywienie radnych, było przedstawienie informacji dotyczącej lokalnego rynku pracy, przeciwdziałania bezrobociu, promocji zatrudnienia i aktywizacji zawodowej.
Jak się okazało, w powiecie zgorzeleckim - po raz pierwszy od lat - stopień bezrobocie wyniósł poniżej 10%.
Sukces ten, który można by uznać za efekt energicznych działań rządzących, skutkujących zwiększenie się liczby miejsc pracy m.in. w naszym powiecie czy też pozytywny efekt działań urzędu pracy - najwyraźniej nie do końca trafił do przekonania przewodniczącego Żuka.
Dopytywał bowiem o szczegółową analizę uwzględniającą rzeczywistą liczbę osób, które np. zrezygnowały z usług PUP w Zgorzelcu, znajdując zatrudnienia poza granicami powiatu czy kraju.

Jak się okazało, takiej analizy nikt nigdy nie robił a dane dotyczące stopnia bezrobocia opierają się wyłącznie na liczbie osób zarejestrowanych w PUP, bardziej lub mniej aktywnie poszukujących pracy.

Do dyskusji włączył się również radny Artur Sienkiewicz. Zapytał wicedyrektor Martę Idzik, przedstawicielkę zgorzeleckiego „pośredniaka”, czy nie uważa, że spadek bezrobocia w ostatnich latach zawdzięczamy głównie temu, iż mieszkańcy powiatu coraz częściej znajdują zatrudnienie w sąsiednich Czechach i Niemczech.

Po otrzymaniu potwierdzenia ze strony wicedyrektor, radny zaproponował podjęcie przez powiat inicjatywy, której realizacja pomogłaby setkom, jeśli nie tysiącom osób z terenu powiatu zgorzeleckiego, zatrudnionym u naszych zagranicznych sąsiadów.
Jak stwierdził, starostwo z szeregiem swoich prawników i zastępem merytorycznie przygotowanych pracowników mogłoby przygotować szczegółowe informacje przetłumaczone z języka niemieckiego i czeskiego (np. w formie broszury czy książeczki), dotyczące praw socjalnych przysługujących osobom pracującym za granicą.
Zauważył przy tym, że nasi rodacy często nie korzystają z różnego rodzaju świadczeń właśnie z powodu braku wiedzy o możliwościach ich wykorzystania.
Ponadto – zdaniem radnego – przydatne byłoby również przetłumaczenie najczęściej używanych w Czechach i Niemczech formularzy, które sprawiają problemy naszym rodakom ze względu na barierę językową.
 

- To jest banalnie proste i praktycznie nic nie kosztuje. A pomoc jest naprawdę nie do oszacowania. Jeżeli nie potrafimy zapewnić tym ludziom pracy na naszym terenie, to może warto, w ramach pewnego rodzaju rekompensaty, pomóc im w załatwieniu spraw socjalnych – powiedział kończąc wystąpienie.


Staroście Bielińskiemu najwyraźniej jednak pomysł radnego nie przypadł do gustu.
Nie wiadomo jednak czy to dlatego, że pomysł wyszedł ze strony radnego z opozycyjnego PiS, czy też dlatego, że nie uważał tego rodzaju pomoc za efektywną.
Stwierdził wymijająco, że środki na takie cele dostępne będą dopiero w grudniu, ponadto nie chce brać odpowiedzialności prawnej, bowiem przepisy zagranicznych sąsiadów ulegają zmianie. W związku z tym tego rodzaju informacje trzeba by stale aktualizować.

Na nic zdały się tłumaczenia radnego Sienkiewicza, że choć środki będą dostępne pod koniec roku, to prace nad realizacja tego, bądź co bądź szczytnego zamierzenia, można by rozpocząć już teraz. Aktualizacją przepisów mogliby się zająć sami Czesi i Niemcy w ramach partnerstwa w Euroregionie Nysa a wszelkie dane zawarte w broszurach opatrzone byłyby adnotacją, iż obowiązują na dzień ich wydania.
Stanowisko starosty w tej kwestii było nieprzejednane.

Kolejnym, istotnym punktem obrad, było wystąpienie radnego Kazimierza Szczecha. Przypomniał staroście o dyskusji na temat lokalnych przewoźników sprzed kilku miesięcy i ich wciąż aktualnych problemach. Wówczas to Bieliński obiecał solennie spotkać się z przewoźnikami najpóźniej w czerwcu lub lipcu i wspólne z nimi wypracować sposób zażegnania konfliktu.
Jak zauważył radny Szczech, choć lipiec dobiega końca, do spotkania starosty z przewoźnikami wciąż nie doszło a konflikt zamiast słabnąć, nabiera dynamiki.

Bieliński nie odniósł się słowem na temat swojej po dziś dzień niezrealizowanej obietnicy, przypomnianej przez radnego, stwierdził natomiast, że z początkiem przyszłego roku zamierza utworzyć grupę roboczą która zajmie się przewozami osobowymi w związku ze zmianą przepisów o transporcie drogowym, które obowiązywać będą z początkiem 2017 roku.

Komentarze:
Aparatmoro
Poniedziałek, 2015-07-27 15:49
i nikt z tych wszystkich radnych nie wspomniał ani słowa o stanie dróg powiatowych? nawet radny Szczech który tak solennie obiecywał troszczyć się o ich jakość
Aparathi
Poniedziałek, 2015-07-27 17:22
Żuk już prawie opozycja :) Na sesji listopadowej będzie już bardziej zdecydowany proPIS HAHAHA koń by się uśmiał
AparatSUPER
Poniedziałek, 2015-07-27 20:45
I dobrze Panie Żuk a następny krok to dać kopa z pikolaka w d.pę
temu Bielińskiemu i może powiat powróci do normalności. Powodzenia.
Aparatha
Poniedziałek, 2015-07-27 21:04
moro masz 100% racji. oni wszyscy mają gdzieś stan dróg powiatowych. każdy z nich obiecuje i nic nie robi w tym kierunku!
a pan radny Sienkiewicz to mógł się spytać o ile wzrosło zatrudnienie w starostwie za czasów pana starosty Bielińskiego, bo wiewiórki mówią już o 140 etatach w starostwie! no 3 starostów to już jest
Aparatmietek
Piątek, 2015-07-31 23:17
Halina, twoje dni w powiecie są już policzone ale nie płacz Artur coś wymyśli.
Aparatwierny
Czwartek, 2015-08-06 16:55
Nadeszła pora by dać kopa Bilińskiemu.......
Dodaj komentarz